Były Prezes zabrał głos
Dodane przez admin dnia Grudzień 09 2015 16:13:16
“To się tak musiało skończyć…” – list czytelnika
Rozszerzona zawartość newsa
Postanowiłem napisać kilka zdań o klubie MKS Błękitni Gąbin, a szczególnie o tym, co się wydarzyło w dniu 3.12.2015 roku. Uważam, że to bezprecedensowe zdarzenie nie może przejść bez echa. Pracowałem w tym klubie 11 lat. Najpierw jako kierownik pierwszej drużyny, trener drużyny juniorów, a nastepnie prezes zarządu.
Nowy zarząd klubu podjął decyzję o wycofaniu I drużyny z rozgrywek czwartoligowych. Decyzja trudna, odważna, dla niektórych pewnie kontrowersyjna, czas pokaże czy słuszna. Decyzja odważna i kontrowersyjna, ponieważ po raz pierwszy w historii klubu, wycofano zespół z półprofesjonalnych rozgrywek. Krytykowałem poprzedni zarząd klubu za jego politykę i bardzo popierałem opozycję, która obecnie przejęła władzę w klubie, ale nigdy bym się nie spodziewał, że wycofają drużynę z rozgrywek. Chociaż z drugiej strony, pewnie tak to się musiało skończyć.

Zespół seniorów w 95 procentach oparty był na zawodnikach z zewnątrz. Wiązało się to z tym, że gdy skończą się środki finansowe, zespół może przestać istnieć. Absolutnie nie jestem i nigdy nie byłem za zakazem transferów zawodników z innych klubów. Wręcz przeciwnie, transfery obowiązują na całym świecie. W mojej ocenie jednak w takiej lidze jak czwarta, minimum 50 procent drużyny, powinni stanowić zawodnicy z miasta i gminy. Jestem również za tym, żeby zawodnik przyjezdny za treningi, grę, reprezentowanie barw klubu, pracując na jego chwałę i prestiż, poświęcając swój wolny czas często kosztem życia rodzinnego, otrzymywał określone wynagrodzenie finansowe. Tylko, że wszystko powinno być przemyślane i odpowiednio wyważone. Nie można przeinwestować, co w Gąbinie chyba uczyniono.

To się tak musiało skończyć, ponieważ zaprzestano szkolenia młodzieży. Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że jest to klub amatorski. Każdy zawodnik uczy się lub pracuje. Wiadomo, że nawet najzdolniejszy zawodnik w pierwszej kolejności postawi na naukę i pracę. Większość po ukończeniu szkoły średniej, wyjedzie na studia lub do pracy do większego miasta. Tam może podjąć grę w większym klubie. To fakt, ale dopóki zawodnicy są na miejscu, powinno się z nich korzystać, o ile się ich posiada. W Gąbinie wychowanków się pozbywano uznając, że są za słabi na IV ligę, ale za to z powodzeniem grali w lidze okręgowej w Unii Czermno. Teraz Unia będzie grała w LO, a Błękitni w klasie B?

Mam nadzieję jednak, że do takiego scenariusza nie dojdzie. Wystarczy dokonać połączenia z Unią Czermno i wystartować w LO, np. pod nazwą MKS Gąbin. To wszystko zależy od burmistrza miasta i radnych, którzy powinni mocno lobbować za takim rozwiązaniem. To zarząd wspólnie z władzami miasta, powinni doprowadzić do powstania jednego, silnego klubu w gminie. W myśl zasady: “jedna gmina, jeden klub”. Tylko czy burmistrz odważy się zaproponować likwidację Unii Czermno, prezesowi i radnemu miejskiemu, panu Sobieckiemu? Panie Burmistrzu, uważam, że dla dobra rozwoju piłki nożnej w gminie Gąbin, powinien Pan to zrobić.

Wycofanie się Błękitnych z rozgrywek IV ligi, powinno być tematem do rozmów dla działaczy, do zastanowienia się nad przyszłością i rozwojem piłki nożnej w okręgu płockim. Mamy jeden zawodowy klub, czyli Wisłę Płock z szansami na awans do Ekstraklasy, a później przepaść. Rezerwy Wisły i Mazur Gostynin grają w IV lidze. Mazur pewnie ponownie spadnie, zastąpi go Kasztelan Sierpc. Jeżeli władze okręgu płockiego i kluby nie zacieśnią współpracy z Wisłą Płock, ta przepaść będzie się powiększać.

To również zarządowi Wisły Płock, powinno zależeć na budowaniu silnej piłki w okręgu płockim. Gdyby któryś z klubów naszego okręgu grał w II lub III lidze, nie musieliby wypożyczać zawodników, nie mających miejsca w pierwszej drużynie do Łowicza czy Łomży. Trzeba na zagadnienie spojrzeć z szerszej perspektywy, wtedy korzyść będzie obopólna.

Taki los jaki spotkał klub z Gąbina, może spotkać każdy klub, który nie ma swoich zawodników. Błękitni mieli zawsze mocarstwowe zamiary. Mówiono o awansie do III ligi w przeciągu dwóch najbliższych lat, a może skończyć się A-klasą. Oby nie. Padały wielkie kluby, jak ostatnio Widzew Łódź, Polonia Warszawa czy mniejsze, jak Tęcza 34 Płońsk i MKS Kutno. Powoli się odradzają. Odrodzą się i Błękitni Gąbin, pod warunkiem, że nowy zarząd będzie działał roztropnie, podejmując odpowiedzialne decyzje. Tego serdecznie życzę nowemu zarządowi.

Z poważaniem
Były Prezes MKS Błękitni Gąbin
Krzysztof Murawski

źródło; petronews